Praktyka studencka w USA, Oklahoma

Praktyka w USA, na Uniwersytecie w Tulsie. Blog opisuje pracę i naukę w stanach. Oraz życie w Ameryce. Polecam szczególnie fragmenty poœwięcone surfingowi w Kaliforni.

Wybrałem się ostatnio, tak jak to mam w zwyczaju w nocy do laboratorium.

Wybrałem się ostatnio, tak jak to mam w zwyczaju w nocy do laboratorium. Zjawisko powszechnie znane, w końcu nie ma to jak przejść się w środku nocy do laboratorium i dokonać np. kilku pomiarów. Jak to mówił, jeden pracownik z Instytutu Fraunhofera w Niemczech, że najlepiej pracuję się w nocy bo nikt nie przeszkadza, nikt nie chodzi po korytarzu, co wprowadza podłogę w drgania i wpływa na wyniki pomiarów (w końcu nanotechnologia, małe drgnięcie stołu i trzeba zadanie powtarzać). Moja przyczyna wybrania się do laboratorium była trochę inna. Wiadomo, po ciemku, nikogo tam prawie nie ma, nikt nie zapamięta mojej twarzy, mało kto mnie zna, warunki idealne, ale nie o to chodzi. Otóż ja pracuję z takimi próbkami, które są niesamowicie mądre, na pozór to tylko kawałek szkła, ale jest strasznie cwany. Tworzy się je przez wypalanie w piecu przez parę godzin, a ich chytrość, polega na tym, że o której by ich do pieca nie włożyć, to zawsze termin wyjęcia ich wypada w środku nocy. Krótko mówiąc, przez tę próbki nie mogę spać w nocy. Dostanie się do laboratorium po godzinach urzędowych nie jest takie proste. Trzeba mieć dokument upoważniający do tego – taka legitymacja, zadzwonić do ochrony, przedstawić się powiedzieć, że chce się dostać tu i tu, potem oni przyjeżdżają i otwierają drzwi. Za pierwszym razem poszło łatwo, bo zagadnąłem jakiegoś kolesia na korytarzu i on miał klucz, więc mi otworzył, za drugim też spoko, ochronie podałem tylko numer laboratorium i nazwisko i zaraz przyjechał koleś. Ale jak to mówią, do trzech razy sztuka. Za trzecim razem rozmowa z ochroną już nie była taka prosta. Ja wiem, że niewyraźnie mówię, po Polsku, więc po Angielsku pewnie też i do tego jeszcze obcy akcent, ale ta sytuacja była zaskoczeniem dla mnie samego. Dzwonię:

Ja: Hallo, my name is Michal, I need to get to the lab number 158 in engeenering building.
On: Ok., what is your name
Ja: B Y R C Z E K - przeliterowałem
On: Ok., so what you want?
Ja: I want to get to the lab in engeenering building, the lab number is 158
On: Which level?
Ja: Low it is L 158 (tam mają trzy pietra, low, medium i high)
On: Where are you now
Ja: I am in front of the door to lab
On: I am sorry I don’t understund, what you exackly want? (frustracja stopień 1)
Ja: I want to get to the lab number L 158 in Phisics Department in Engeenering Building
On: Are you in west site on east site, the west site is there... (tu wytłumaczył gdzie to jest, ale nasz budynek nie ma żadnych części wchodnich lub zachodnich)
Ja: I don’t know, where west and east site is, I am just in Engeenering building and I need to get to lab number L158 (przeliterowałem numer 1-5-8) it is in Phisics Department (frustracja stopień 2)
On: So you are in apartment?
Ja: (frustracja stopień 4, 3 pominąłem, bo wymagała tego sytuacja) I am not in any fucking apartment, I am in Engeenering buildung... jak zwykle
On: So you are in engeenering building, which name is „jakaś nazwa” and is on the street „jakiś numer” ? do końca nie zrozumiałem, co tam mówił, ale już mu przytaknałem

Na szczęście pojawił się, udało mu się trafić. Zdawało by się, że to koniec przygód z tym człowiekiem, już tylko rutynowa kontrola dokumentów, zaraz otworzy drzwi wyjmę te słoiki i pójdę spać, kiedy on ogląda te dokumenty i mówi, że tu jest napisane, że ja mogę wejść do pokoju numer 153 a nie 158 (jakoś nigdy nikomu to nie przeszkadzało, ja sam nie wiedziałem, że tam jest jakiś numer pomieszczenia do, którego mogę wejść). Spojrzałem na niego i powiedziałem coś w stylu „Ok. ok.” i że jutro oczywiście załatwię sobie właściwy dokument. Otworzył. Jak następnego dnia poszedłem do Ann – sekretarka wydziału, to ona spojrzała na mnie jak na idiotę, kiedy jej powiedziałem o co chodzi, wzięła długopis skreśliła 153 i napisała 158. Więc teraz jest już dobrze i nikt nie może się przyczepić.