Praktyka studencka w USA, Oklahoma

Praktyka w USA, na Uniwersytecie w Tulsie. Blog opisuje pracę i naukę w stanach. Oraz życie w Ameryce. Polecam szczególnie fragmenty poœwięcone surfingowi w Kaliforni.

Kuchni oraz możliwość jedzenia, jak to mi zabierają to się denerwuję

Jacy idzioci zarządzają tym akademikiem, jak do tej pory szafa z garnkami i sztućcami była zamknięta i trzeba było iść po klucz do kogoś ze staffu.Włączyłem muzykę Ragtime. Oni raz byli a raz nie. Z początku uważałem to za dyskomfort, ale potem schowałem po prostu garnek i patelnie do szafki, która nie była zamykana, ale niestety zaczęło to komuś przeszkadzać. Jednak Ci z galopującą głupotą ludzie posunęli się o krok dalej i zamknęli kuchnie na klucz. Ponoć przez to, że ktoś tam bałagan zostawił. Aż słów mi brakuje, już tylko czekam kiedy wymyślą by zamknąć łazienkę, bo w końcu tam też nikt nie zachowuje czystości. Czyli teraz nie można sobie nic ugotować, naczynia to pozmywać tylko w kiblu i co najgorsza herbaty zaparzyć. Kiedy ja czas wieczorny przeznaczony zwykle na nic nie robieni gospodarowałem sobie umyciem, naczyń, wypiciem herbaty itp. Czynnościami które służy generalnie temu, żeby się gdzieś przejść (np. do kuchni) a nie siedzieć w czterech ścianach, zostały mocno ograniczone. Ja się już nie dziwie, że oni ciągle jakieś wojny wywołują, jak takie rzeczy się tu dzieją to od razu nachodzi człowieka frustracja i chęć uderzenia kogoś.

Tu jest więcej rzeczy, które wywołują frustracje, np. taryfa telefoniczna, która kasuje także za odbierane połączenia i smsy przy których wysyłaniu wyskakują co róż jakieś błędy, a oni mimo to zabierają pieniądze z konta. Idę chyba pszukać jakiegoś młotka, czuję że on rozwiąże tu kilka problemów.